KMFDM ATTAK
KMFDM BOOTS

METROPOLIS
KMFDM/ ATTAK

Wszystko miało wskazywać że KMFDM to już przeszłość, tytuł poprzedniego albumu, projekt o nazwie MDMFK a także schyłkowy nastrój ich ostatnich poczynań nic wcale nie wróżyły tak szybkiego powrotu. Jednak po niedługiej przerwie KMFDM (czyli aktualnie Sascha Konietzko i Tim Skold plus Lucia Cifarelli) powraca znów spektakularnym atakiem. Jest tutaj, jak zwykle, przebojowo i efektownie, na przykład Sturm Und Drang czy Urban Monkey Warfare - gotowe do power play, popowe ale jednocześnie skrzywione hity do amerykańskich pseudo indus klubów. Reszta muzyki to także solidna rozrywka. Rzeczy, które jedni lubili a innych niezmiernie drażniły w KMFDM, są tutaj wciąż aktywne i działające. Charakterystyczne chóry, damskie wokale (Lucia Cifarelli), nowoczesne patenty z łamanymi rytmami, zwyczajowe okrzyki K M F D M !!!, oraz oczywiście mocne gitary. Ok., ale to wszystko stało się, być może, momentami zbyt przystępne. Na płycie Adios te chwytliwe kawałki były przynajmniej mocne, nie tak rzewne jak Save Me czy Superhero. Jakąś wadą jest brak spójności (ale to jest generalna usterka wszystkich produkcji KMFDM), oraz słabe zakończenie. Za mało jak na KMFDM. Ale całkiem wiele jak na tak "wypalony" band. Całkiem atrakcyjnym dodatkiem do Attak może być krótka ep Boots - trzy wersje superhitu Nancy Sinatry, znanego z tysięcy wykonań. Wersja Saschy i Skolda jest oczywiście "ich". Jeśli jesteś ich fanem, powinieneś to mieć. Gdy chcesz dopiero poznać KMFDM, zaręczam, mieli o wiele lepsze rzeczy.

www.metropolis-records.com
P.O. BOX 54307, PHILADELPHIA. PA 19105, USA.

© WIKTOR SKOK

GÓRA    RECENZJE    SPIS